Teneryfa - kraina wulkanu i wiecznej wiosny

            Podróż samolotem z Warszawy na Teneryfę, konkretnie na lotnisko Tenerife Sur Reina Sofia, trwa około pięciu godzin. Minęła nam szybko, a piszę o tym nie dlatego, że sam lot był jakiś wyjątkowy, ale dlatego, że z okien samolotu wspaniale było widać wyspę. Ma ona kształt, jak powiedział to Marek – moja brzydsza połówka – gumowej kaczki. Głupie, ale coś w tym jest, bo wyspa jest dość charakterystyczna i tak akurat osiemdziesiąt na czterdzieści kilometrów jej wymiarów układa się w ciało i głowę kaczuszki. Na środku większej części już z daleka widać Teide, pierwszą i najważniejszą część naszej wycieczki.

 

Teide szczyt wulkaniczny


            O rozmiarach wyspy pisałam głównie dlatego, że Teide jest szczytem wulkanicznym, a właściwie po prostu wulkanem, który uformował wyspę. Jego szczyt znajduje się na wysokości ponad 3.700 metrów nad poziomem morza i jeśli komuś się chce, może sobie policzyć, jak szybko teren się tu wznosi.

             Na początku tego nie zauważałam, bo infrastruktura jest tu świetna i aż do najwyżej położonego miasta Hiszpanii, Villaflor, jechaliśmy wygodna autostradą. Marek zwrócił mi uwagę, że szybko zmienia się szata roślinna i miał rację. Najpierw była to roślinność typowo tropikalna, potem taka trochę śródziemnomorska, a przy słynnych formacjach skalnych Los Roques, z najbardziej znaną Roque Chnchado, było już pustawo, kamieniście i po prostu górsko. Podobno sceneria z filmu Planeta Małp była inspirowana tym miejscem.

 

Kolejka linowa Teleferico


            Końcówka wycieczki na Teide zawsze powinna się kończyć przejażdżką kolejką linową Teleferico docierającą aż do poziomu 200 metrów przed szczytem. Kiedy wracaliśmy na dół, do położonego na stromym zboczu miasteczka La Orotava, mignęły nam kopuły obserwatorium najsłynniejszego w Europie, ale nie będę się o nim rozpisywać, bo nawet zbliżać się tam nie wolno. I tak zaraz zasłoniły je chmury, bo schodziliśmy poniżej ich pułapu. Było to ciekawe przeżycie, którego nie doświadczyliśmy w drodze na górę, bo… akurat nie było chmur.

 

Park Loro Parque w Puerto de la Cruz


                Po zwiedzaniu kilku przepięknych miasteczek zapragnęłam trochę innej rozrywki. Zapewnił nam ją park Loro Parque w Puerto de la Cruz. Goryle, foki, pingwiny i wiele innych zwierząt. Wszystkie w pięknie przygotowanych habitatach. Częścią parku jest specjalne delfinarium, czasami nazywane oceanarium, w którym hodowane są m.in. delfiny, foki i orki. Na górze można zobaczyć ich występy, a na dole są specjalne tunele przy dnie zbiorników. Ich ściany są ze szkła i widać za nimi swobodnie pływające rekiny. Straszne i piękne zarazem.

             Tropikalnych roślin i zwierząt mieliśmy wszędzie dookoła pełno, więc w końcu Marek postanowił po prostu wylegiwać się na plaży przez jakiś czas. Miał dość „tych wszystkich objazdów”. Nie protestowałam, bo Teneryfa oferuje wyjątkowo ciekawy piasek będący efektem erozji skał wulkanicznych, a tak naprawdę jego większość nanoszą zawsze wiatry znad Sahary. No i specjalne statki, o czym turystom rzadko się mówi. Nasz wybór padła na malownicze, chociaż trochę zapakowane ludźmi Playa de las Americas. Jest to najbardziej znane centrum turystyczne Teneryfy i jest tak nie bez powodu.

     

Playa de las Americas I oraz Playa de las Americas II


            Wizytówką lokacji jest masa hotelo-apartamentów (jeden z nich zajęliśmy) oraz dwie plaże o bardzo kreatywnych nazwach: Playa de las Americas I oraz Playa de las Americas II. Ich geneza tłumaczy piękne nazwy, bo obie plaże zostały stworzone sztucznie. W niczym to jednak nie przeszkadza, a nawet jest to plus, ponieważ obie otrzymały najwyższą rangę pod względem czystości i jakości otaczającego je środowiska. Nie dało się tego nie zauważyć.

 

Zobacz również
0 5086

0 2058

Brak Opinii

Dodaj Swoją Opinię


Kod z obrazka

Informacje o podróży

Miejsce podróżyHiszpania, Teneryfa,
Data podróży
Koszt wycieczki na osobę PLN
Koszt dodatkowe na osobę PLN
Długość pobytu0 dni

Autor Relacji

dorota73

Napisz do dorota73
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.