Wilno - polskie miasto

Krajobraz miasta Wilno na Litwie

                Nasza rodzina ma korzenie gdzieś na wileńszczyźnie. Ciężko powiedzieć, gdzie dokładnie i właściwie jak głębokie czy szerokie są to korzenie, bo zawierucha wojenna rozprawiła się z większością przodków moich, jak i przodków męża, ale wiemy, że oboje wywodzimy się z tamtych okolic. Oboje naturalnie urodziliśmy się już daleko od Wileńszczyzny, ale teraz, kiedy można spokojnie podróżować nie przejmując się granicami, postanowiliśmy odwiedzić dawne polskie miasto - Wilno.

 

Historyczne centrum


Trijý Kryžiý kalnas - Góra Trzech Krzyży

Katedra z dzwonnicą w Wilnie

                Co ciekawe, na ulicach cały czas słychać język polski. Nie jest go zbyt wiele i na pewno jest go mniej niż innego obcego dla Litwinów języka, rosyjskiego, co w niczym nie zmienia faktu, że bardzo nas to ucieszyło. Brakuje jednak jakichkolwiek polskich miejsc typu kawiarenek, które witałyby nas polskimi szyldami. Liczyłam na coś takiego i na możliwość rozmowy w języku polskim z kimś miejscowym. Już po powrocie do domu dowiedziałam się, że spowodowane jest to nie brakiem polskich biznesów tego typu, ale szowinistycznym ustawodawstwem Litwy, która tępi wszelkiego rodzaju przedsięwzięcia. 

                Pomijając powyższy nieprzyjemny fakt, miasto jest naprawdę cudowne. Całe jego historyczne centrum wpisane zostało na listę światowego dziedzictwa UNESCO i chociaż o architekturze nie wiem za wiele, mogę zaręczyć, że nie odbyło się to bez powodu.

                 Szczególnie moją uwagę przyciągnęła ogromna ilość kościołów. Mąż zażartował, że jest ich tutaj chyba ze czterdzieści i jak potem doczytaliśmy, faktycznie tyle ich tutaj jest. Przez słynną Ostrą Bramę przeszliśmy do jednego z takich kościołów, gdzie były monumentalne organy, na których podobno grał sam Moniuszko i tutaj komponował. Ciężko było weryfikować różne fakty historyczne, bo nawet jeśli zabytki były opisywane, było to robione w języku litewskim i angielskim, a czasami także w niemieckim i rosyjskim, ale polskich opisów się nie dopatrzyliśmy.

                 Nie do wiedzieliśmy się za bardzo niczego o naszych przodkach, ale też nie za bardzo mogliśmy się tego spodziewać, bo niby jak? W końcu nie szukaliśmy w jakiś specjalny sposób. Cieszyliśmy się po prostu zielenią miasta, jego umiarkowanym spokojem, którego zaznać się chyba nie da w innych stolicach i dowiadywaliśmy się też o wydarzeniach z czasów rozpadu Związku Radzieckiego. Naprawdę nietypowe miejsce.
 

Zobacz również
0 780

0 991

Brak Opinii

Dodaj Swoją Opinię


Kod z obrazka

Informacje o podróży

Miejsce podróżyAlbania, Vilnius Vilnius County,
Data podróży
Koszt wycieczki na osobę PLN
Koszt dodatkowe na osobę PLN
Długość pobytu0 dni

Autor Relacji

dorota73

Napisz do dorota73
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.