Złota brama

Majdan Niepodległości Kijów

                Typowi turyści zazwyczaj kierują się na południe lub na zachód. Ja zdecydowanie wolę wybierać wschód, ten dalszy i ten bliższy. Nie jest to spowodowane jakąś specjalną ideologią, a po prostu tym, że w lokacjach południowo-zachodnich już zazwyczaj byłem, a jedno miasto śródziemnomorskie nie różni się aż tak bardzo od drugiego, co zobaczyłem na własne oczy. Dlatego właśnie po podróży do Moskwy wybrałem się do stolicy Ukrainy, Kijowa.

 

Kijów i jego symbol


Sobór Mądrości Bożej w Kijowie

Ławra Peczerska

 

 

                W czasach, kiedy to miasto należało do Rzeczpospolitej Obojga Narodów, mówiło się o nim jako o złotej bramie lub złotych wrotach. Nazwa wzięła się od wielkiej bramy miejskiej wzorowanej na tej w Konstantynopolu. Przez wieki oczywiście została doszczętnie zniszczona, odbudowana i jeszcze raz doszczętnie zniszczona, by wreszcie stanąć w swojej obecnej, wyglądającej na historyczną, glorii. Ciężko powiedzieć dzisiaj, że właśnie przez nie wchodzi się do miasta, bo Kijów się porządnie rozrósł, ale dalej jest ona symbolem.

                 Kijów jest miastem dość sporych kontrastów i widać to od razu. Nie ma wątpliwości, że rzeczpospolitą opuścił już dawno temu, a dominowali tutaj potem tylko Rosjanie. Zabudowa jest chaotyczna, zdecydowanie za mało o nią dbano, a dobrze trzymają się tylko cerkwie oraz całkiem liczne kościoły. Warto podkreślić, że w mieście różne religie zawsze dogadywały się bez większych problemów, co dotyczy także Żydów i muzułmanów, którzy także posiadają tutaj swoje piękne świątynie. Przechadzając się po mieście można łatwo zauważyć, gdzie jakie społeczności stanowiły większość.

                 Smutne jest trochę to, że w mieście mimo wszystko dominuje socrealizm ze swoim wiecznym brudem przylepionym do nie do końca zadbanych betonowych klocków różnego przeznaczenia. Powoduje to wpuszczenie w piękne panoramy miasta oglądane znad płynącej przez jego środek rzeki, całej masy smętnych szarości, chociaż akurat jest wiosna i wszystko się zieleni.

                 Mój pobyt w Kijowie przypadł na okres przed obaleniem pro-rosyjskiego prezydenta Ukrainy, Janukowycza. Dzięki temu mogłem spokojnie pospacerować po placu określanym zwykle jako Majdan Niepodległości, czyli po prostu po placu niepodległości będącym centralnym punktem miasta. Jest tu dużo pamiątek przypominających o pomarańczowej rewolucji. Większość z nich spoziera ze straganów i pewnie została wykonana w Chinach. Takie czasy. Miłym zaskoczeniem jest za to fakt, ze wszędzie dookoła słychać typowy ukraiński pop, który jest bardzo mocno zmieszany z muzyką folkową. Brzmi to świetnie i nawet mi nie szkoda, że nie rozumiem ani jednego słowa. Nawiasem mówiąc, jest to sytuacja dziwna, bo z Ukraińcami dogadać się bardzo łatwo.

 

 

 

Zobacz również
Brak Opinii

Dodaj Swoją Opinię


Kod z obrazka

Informacje o podróży

Miejsce podróżyUkraina,
Data podróży
Koszt wycieczki na osobę PLN
Koszt dodatkowe na osobę PLN
Długość pobytu0 dni

Autor Relacji

przemekkoza

Napisz do przemekkoza
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.