Zapomniany Petersburg

panorama Petersburg

                Petersburg, miasto cara Piotra, nie jest tak właściwie zapomniany ogólnie, ale raczej po prostu przez nas, czyli przeze mnie i moją ukochaną małżonkę zmuszającą mnie do jeżdżenia w różne dziwne miejsca. Piję do tego, że odwiedziliśmy już właściwie wszystko, co tutaj w okolicy do odwiedzenia pozostało, wliczając w to nawet Białoruś czy Łotwę, które z turystyki nie są specjalnie znane, ale zabrakło nam na naszej liście takich miejsc, jak chociażby Petersburg. Byliśmy w Moskwie, teraz już oczywiście w Petersburgu też, ale jakoś nam to miasto umykało.

 

Architektura Wschodu


Muzeum Ermitażu

Katedra Zbawiciela na Krwi, Petersburg

                Już na miejscu dowiedzieliśmy się, że czyniony przez nas błąd jest w zasadzie tylko naszą pomyłką, bo Petersburg odwiedza znacznie więcej osób, niż chociażby Moskwę, a do tego uznaje się go za jedno z dziesięciu miast, które odwiedzić po prostu w życiu trzeba. Już po pierwszym dniu na miejscu byliśmy w stu procentach świadomi, dlaczego właśnie to miasto jest tak chwalone.

                 Największym szokiem było to, że Petersburg jest rozrzucony na kilkudziesięciu wyspach, niektórych większych, a niektórych bardzo mały. Porusza się między nimi na małych łodziach niczym w Wenecji, chociaż nie jest to miasto aż tak bardzo wciśnięte w wody morza. Trochę różnych promów też tutaj kursuje.

                 To, co urzekło nas w Petersburgu najbardziej, to nietypowa architektura i to nietypowa nie dlatego, że jest to architektura Wschodu i zazwyczaj nie mamy do niej dostępu, ale dlatego, że jest to wielki eklektyczny kolaż różnych stylów europejskich. Jak już wspomniałem, na początku człowiek czuje się jak w Wenecji, ale potem przypomina sobie, że jest to mimo wszystko rosyjskie miasto i zaczyna się ono w naszym umyśle upodabniać do Moskwy. Nie trwa to jednak zbyt długo, bo nagle zaczynamy przypominać sobie miasta francuskie, kiedy i ta faza przejdzie, zaczynamy odczuwać posmak Niderlandów. Spowodowane jest to faktem, że architekci tworzący miasto faktycznie podpatrywali bardzo różne style europejskie i budowali swoje miasto po kawałku właśnie odnosząc się do nich. Czasami można trafić nawet na plac w stylu włoskim.

                 Inna sprawa to muzea, które zabrały nam tutaj chyba najwięcej czasu. Znajduje się tutaj oczywiście słynny Ermitaż, ale to nie on najbardziej przypadł nam do gustu. Znacznie bardziej interesujące z naszej perspektywy były muzea etnograficzne i antropologii, w których zachowały się niesamowite eksponaty z dawnych dziejów rodzaju ludzkiego. Innych muzeów są tu jeszcze setki i chociaż zdołaliśmy przejść dwa tuziny z nich, na pewno wrócimy tu jeszcze raz tylko ze względu na nie.

 

Zobacz również
0 3320

Brak Opinii

Dodaj Swoją Opinię


Kod z obrazka

Informacje o podróży

Miejsce podróżyRosja, SANKT PETERSBURG,
Data podróży
Koszt wycieczki na osobę PLN
Koszt dodatkowe na osobę PLN
Długość pobytu0 dni

Autor Relacji

kamil48

Napisz do kamil48
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.