Szwedzka Wenecja

Panorama Sztokholmu

                Niezbyt chciało mi się jechać do Sztokholmu. Niewiele wiedziałam o mieście i o samej Szwecji, a w takich wypadkach zakładam zazwyczaj, że jest to spowodowane raczej niewielką ilością rzeczy, z których takie miejsca mogą być słynne.

                 Pierwszą rzeczą, jaką przywołano, by mnie tutaj ściągnąć z resztą rodziny, jest fakt, że miasto nazywane jest Wenecją Północy. Byłam już chyba w czterech różnych Wenecjach Północy, ale wiedziałam, że gadanie się nie skończy, jeśli nie zdecyduję się na podróż. Nie było jednak tak znowu źle.

 

Miasto portowe


Pałac Królewski w Sztokholmie

Kościół Rycerzy w Sztokholmie

                Fajne było to, że popłynęliśmy z Gdańska promem wycieczkowym. Nie był to może jakiś rejsowiec, którym da się pływać po Karaibach w warunkach porównywalnych do luksusowego hotelu, ale na pewno było to bardzo ciekawe. Na miejscu od razu było też widać, że taki sposób podróżowania jest najbardziej naturalny dla miejsca rozłożonego na tak dużej ilości wysp. Mówienie o Wenecji jest moim zdaniem nie na miejscu, bo sporo wysp miało charakter obronny i nikt na pewno nie pływał pomiędzy nimi gondolami śpiewając serenady, co oczywiście nie było takie złe, bo nie wszędzie przecież musi być to samo.

                 Sztokholm jest miastem wybitnie portowym, ale równocześnie jest wyraźnie mniejszy od wszystkich wielkich metropolii europejskich, które roszado góry nie wiadomo po co. Jest tu masa parków, masa innej zieleni, ścieżki rowerowe i ogólnie bardzo przyjemny klimat. Było tutaj dość chłodno, chociaż przyjechaliśmy w czerwcu, ale nie należę do osób domagających się zawsze i wszędzie upałów.

                 Obejrzeliśmy trochę kościołów, zwiedziliśmy całkiem okazały pałac królewski i ku mojemu zaskoczeniu, pooglądaliśmy pamiątki polskich wypraw zbrojnych z czasów Sobieskiego, które jakimś dziwnym trafem dotarły aż tutaj. Najciekawszy był chyba namiot zdobyty w trakcie oblężenia Wiednia. To właśnie pod nim obradowano, w jaki sposób atakować miasto. Aż przyszła husaria.

                 Z ciekawszych rzeczy jest tu jeszcze muzeum okrętów oraz różnego rodzaju domy rycerskie. Szwedzi widać biorą sobie takie rzeczy naprawdę do serca i traktują niektóre z nich śmiertelnie poważnie. Oprócz tego nie brakuje naturalnie różnych kościołów, głównie luterańskich, ale trzeba pamiętać, że większość ludzi tutaj to ateiści i chociaż teoretycznie do kościołów należą, budynki świecą pustkami.

 

Zobacz również
0 368

Brak Opinii

Dodaj Swoją Opinię


Kod z obrazka

Informacje o podróży

Miejsce podróżySzwecja,
Data podróży
Koszt wycieczki na osobę PLN
Koszt dodatkowe na osobę PLN
Długość pobytu0 dni

Autor Relacji

kinga46

Napisz do kinga46
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.