W świecie zmywaków i toalet: Londyn

Londyn nocą
Symbol Big Ben

                Kiedy Polak słyszy o Londynie, skojarzenie ma w zasadzie jedno: zmywak. Wypaczyła nas niestety bardzo mocno emigracja zarobkowa i jakimś cudem zapominamy, że Londyn jest stolicą kraju, który jeszcze do niedawna był imperium, nad którym słońce nigdy nie zachodziło. W jego skład wchodziła 1/3 terytorium całego świata, co w oczywisty sposób wywołało wielką prosperity. Do moich tez pasowałoby a pewno stwierdzenie, że nie przyjechałam tutaj na zmywak, ale tak właśnie było. Teraz jednak zajmuję się głównie współpracą z biurami podróży, które przysyłają tutaj osoby zainteresowane samym miastem. Jest tu co obejrzeć i każdego zachęcam do przyjazdu. Może po prostu powiem, co tutaj takiego ciekawego jest.

 

Najciekawsze miejsca w Londynie



  • Tate Modern – moje osobiście ulubione miejsce. Narodowe muzeum sztuki zlokalizowane w starej elektrowni. Już samo to sprawia, że czuje się w tym miejscu niesamowicie, a na wystawie jest nowoczesna sztuka miedzy innymi Picasso, który wcale nie przez całe swoje życie był kubistą, a do tego kubizm można też stopniować.
  • Pałac Buckingham – wizytówka Londynu, a właściwie jedną z wielu jego wizytówek, bo za chwilę będą następne. Już od blisko 200 lat jest to główna siedziba brytyjskiej monarchii, co najlepiej można rozpoznać po charakterystycznych strażnikach tego miejsca. Nie należy ich jednak zaczepiać. Jest to w bardzo złym guście i jeśli ktoś jest ze mną, zrobi sobie z nimi zdjęcie, ale nic więcej. Nie ma wiochy.
  • Hyde Park – wiocha jest tutaj. W pewnym sensie, oczywiście. Jest to park, z wyglądu jak to park. Duży, zielony, ze sporym jeziorem. Ważne w nim jest jednak to, że jeśli tylko nie dotyka się brytyjskiej ziemi, można w nim wygadywać dowolne bzdury na dowolny temat. Uwielbiam tu przychodzić, by wykrzyczeć swoje żale, chociaż oczywiście wszystko zaczęło się od wolności słowa w kwestiach politycznych, z czego skrzętnie korzystali między innymi Lenin i Marks.
  • Opactwo Westminsterskie i Big Ben – czyli bezpośrednie sąsiedztwo Hyde Parku. Nie bez przypadku znajduje się tutaj siedziba brytyjskiego parlamentu. Wszystko utrzymane jest w monumentalnej neogotyckiej architekturze, która bardzo dobrze pasuje do miejsca. Dla osób, którym gotyk kojarzy się raczej z gatunkiem muzyki, spieszę z informacją, że chodzi tutaj właśnie o Big Bena i cały kompleks, którego jest częścią. Wypada wiedzieć, że Big Ben to nie sama wieża, ale dzwon i połączony z nim zegar. Londyńczycy czasami określają godzinę mówiąc, ile „bongów” robi Big Ben.
  • Tower Bridge – kolejny symbol Londynu. Wielki most nad Tamizą podnoszony na specjalne okazje. Do takich okazji zalicza się oczywiście przepływanie przez rzekę statków odrobinę za wysokich, by mogły się pod nim zmieścić. Z mostem związana jest cała masa różnych historii, których tu oczywiście przytaczać nie będę, bo odpowiednim do tego miejscem jest muzeum, gdzie warto wpaść przy pierwszej wizycie w Londynie. Ponowne jego odwiedzanie nie ma większego sensu.
  • Tower of London – której nie należy mylić z powyższym mostem, chociaż oczywiście to wszystko jest na dość ograniczonym obszarze. Tower to taki architektoniczny odpowiednik człowieka renesansu, bo było tu wszystko od królewskiej rezydencji po mennicę, a nawet słynne więzienie. Obecnie spoczywają tutaj bezcenne klejnoty należące do rodziny królewskiej. Można w wieży pooglądać związane z nimi wystawy, jak również dowiedzieć się co nieco o licznych przymusowych gościach tego przybytku, który nie zawsze był nazbyt luksusowy.

I co jeszcze do zwiedzania...


dzielnica Londynu

                Oprócz tego warto jeszcze pozwiedzać poszczególne dzielnice Londynu, które w dużej mierze przypominają o kolonialnej przeszłości Imperium Brytyjskiego. Miasto jest bowiem zamieszkiwane przez masę imigrantów, ale w przeciwieństwie chociażby do emigrantów we Francji, ci ludzie mieszkają tutaj od pokoleń i uważają się po prostu za Brytyjczyków, czego im oczywiście nie można odmówić. To po prostu są Brytyjczycy z tym, że posiadają oni różne korzenie. Nie brakuje naturalnie świeższych i bardzo nieprzyjemnych imigrantów, ale oczywiście do nich nikt nie będzie się zbliżał.
                 Godne uwagi są też typowo angielskie dzielnice, gdzie można zatopić się w klimacie, który powołał do życia football i stworzył najbardziej wiernych fanów drużyn piłkarskich. Osoby uczące się angielskiego odkryją tutaj, na ile sposobów można mówić po angielsku i jak bardzo będzie się ten język różnił od jego wersji wykładanej w szkołach. Podobne rzeczy można powiedzieć o tutejszym piwie, ale rozpijanie młodzieży i dorosłych nie jest moim zadaniem. Zapraszam do Londynu!  


Zobacz również
Brak Opinii

Dodaj Swoją Opinię


Kod z obrazka

Informacje o podróży

Miejsce podróżyWielka Brytania, Londyn,
Data podróży
Koszt wycieczki na osobę PLN
Koszt dodatkowe na osobę PLN
Długość pobytu0 dni

Autor Relacji

wiktoria24

Napisz do wiktoria24
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.