Na wycieczkę do Poznania

odrestaurowane wąskie uliczki, renesansowy ratusz

                Dzieci już na tyle nam podrosły, że czas zacząć pokazywać im świat. Na razie jeszcze nie są na tyle duże, by był sens jeździć z nimi gdzieś do Libanu, bo ośmiolatki dużo rozumieją, ale tego typu różnice kulturowe mogłyby rejestrować co najwyżej przez pryzmat prostych obrazków. Na dalsze wycieczki jeszcze przyjdzie czas. Na razie pooglądamy polskie miasta, a tak się składa, że i my po nich jeszcze nie za wiele jeździliśmy, więc weekend tu i tam powinien być bardzo ciekawy.

 

Miasto na krótki wypad


Fontanna Neptuna

Fontanna Apolla

                Na pierwszy ogień wzięliśmy sobie Poznań. Wydaje się, że jest to miasto odpowiednie do przetestowania naszego pomysłu krótkich wypadów. Bardzo istotnym elementem naszego wyboru było to, że Poznań jest stolicą Wielkopolski, czyli miejsca, gdzie może nie narodzili się Polacy jako grupa narodowościowa i etniczna, ale na pewno początek miała nasza państwowość. Co ciekawe, region ten posiada bardzo silne i dobrze widoczne wpływy niemieckie. Jest to jak najbardziej jego zaleta.

                 Zwiedzanie zaczęliśmy od najstarszej części miasta, czyli od Ostrowa Tumskiego. Pięknie zachowane i w dużej mierze odrestaurowane wąskie uliczki są naprawdę urocze i mówię to ja, dwumetrowy, brodaty chłop. Nad dzielnicą góruje bazylika archikatedralna i to ona definiuje całą okolicę. Jej początki sięgają X wieku i działań Mieszka I, ale oczywiście obecny kształt świątyni ma już bardzo niewiele wspólnego z tym, co wtedy tutaj stało.

 

 

Zamki, pałace i zoo...


Malta

                Dalej poszliśmy oglądać zamki. Podobało się dzieciakom oczywiście na całego. Świetność zamku królewskiego zawdzięczamy Kazimierzowi Wielkiemu, który właśnie tutaj postanowił wznieść największy w ówczesnej Polsce budynek świecki. Posiłkował się naturalnie efektami pracy swoich dwóch poprzedników. Jednym tchem trzeba tutaj wspomnieć o licznych poznańskich pałacach, w których urzędowała różna magnateria, a teraz albo są muzea, albo można wypożyczyć książkę, bo w jednym z nich działa biblioteka.

                 Ze względu na dzieci odwiedziliśmy zoo, które jest trochę mniej reprezentatywne, niż się tego spodziewaliśmy, ale oczywiście jest bardzo sympatyczne. Jest to „nowe” zoo – nie dociekaliśmy, czy gdzieś jest stare. Nie przyjechaliśmy do Poznania oglądać antylop. Mimo to, zaraz potem trafiliśmy na miejsce, które byłoby dla nich idealnym wybiegiem. Malta, teren teoretycznie sportowo-rekreacyjny, dla większości obecnych tu ludzi był raczej spacerowym deptakiem. Podobnie traktowany jest park cytadela, ale tam jest masa dzieciaków uważających się na wirtuozów deski czy rolek, przez co poruszanie się po nim jest raczej utrudnione.

                 Cały pobyt muszę uznać za pozytywne doznanie, chociaż gdybyśmy zsynchronizowali nasz pobyt z jednym z odbywających się tu regularnie festynów i jarmarków, na pewno byłoby ciekawiej.

 

 

Brak Opinii

Dodaj Swoją Opinię


Kod z obrazka

Informacje o podróży

Miejsce podróżyPolska, wielkopolskie, Poznań,
Data podróży
Koszt wycieczki na osobę PLN
Koszt dodatkowe na osobę PLN
Długość pobytu0 dni

Autor Relacji

kinga46

Napisz do kinga46
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.