Kilka dni w Zamościu

Kościół św. Mikołaja w Zamościu

                Mówi się, że tak zwana Polska B to miejsce, do którego nie ma się po co zapuszczać. Są tam pola, są tam lasy i jest tam bieda. Sęk w tym, że nie zawsze były to tereny popegeerowskie, na których straszy widmo taniego wina i bezrobocia. Teraz zresztą też tak nie jest i zdecydowana większości podobnych opinii jest zwyczajnie wynikiem złej woli połączonej z potężną dawką ignorancji. Tym niemniej, te regiony trzeba zacząć poznawać na nowo. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że nigdy jeszcze nie byłem w Zamościu, chociaż ścianę wschodnią naszego kraju znam bardzo dobrze. Z synem wskoczyliśmy do samochodu i pojechaliśmy. Nie było co za dużo medytować nad tym pomysłem.

 

Renesansowa twierdza obronna


renesansowa twierdza obronna

                Cały Zamość został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO i nie jest to na pewno przypadek. Miasto powstało jako renesansowa twierdza obronna stworzona dla obrony terytoriów rodziny Zamoyskich. Jest on usytuowany na wzgórzu, ale mamy tutaj do czynienia z płaskim terenem. Szkoda, bo punkt widokowy ponad zabudową rynku byłby czymś wspaniałym. Muszą nam wystarczyć tylko schody ratusza. Same one, bez zwracania uwagi na budynek, robią wielkie wrażenie. Całkiem na budynek ratusza nie da się oczywiście uwagi nie zwracać, ponieważ stanowi on perłę w koronie całego idealnie rozplanowanego rynku. Gdzieś wyczytałem, że Zamość jest Padwą północy i gdybym tylko kiedyś widział Padwę, pewnie przyznałbym temu twierdzeniu rację.

                 Wrażenie zrobiły na nas też tutejsze kościoły. Nie samą wielkością, czego oczywiście im nie brakuje, ale stylem swojego wykonania. Katedra w Zamościu ma chociażby wolnostojącą, imponującą dzwonnicę, a pod nią znajdują się krypty, do których niestety nie ma wstępu. Ważna jest również synagoga, która jest mniej okazała, ale świadczy bardzo jasno o żydowskim dziedzictwie tego miasta.

                 Gwieździsta forteca, którą był Zamość, dzisiaj jest tylko zwykłym miastem o trochę nietypowym układzie, ale zachowało się dość sporo elementów dawnych fortyfikacji. Dla przykładu, na podstawie fos miasta stworzono park miejski określany jako jeden z najpiękniejszych w kraju i faktycznie jest on nietuzinkowy. Występuje tu masa unikatowego ptactwa wodnego.

                 Problemem w naszej wycieczce były niestety sprawy techniczne. Zamość nie jest najlepiej przystosowany do przyjmowania gości, co odbija się na hotelach i gastronomii. Musieliśmy wynająć dość drogie pokoje, bo te tanie i w miarę dobre były na tyle nieliczne, że garstka turystów krążących po mieście wynajęła je wszystkie. Z jedzeniem była bardzo podobna sytuacja. Były albo drogie restauracje, albo beznadziejne restauracje, więc trochę za często żywiliśmy się zaskakująco dobrymi kebabami.

 

Zobacz również
Brak Opinii

Dodaj Swoją Opinię


Kod z obrazka

Informacje o podróży

Miejsce podróżyPolska, lubelskie, Zamość,
Data podróży
Koszt wycieczki na osobę PLN
Koszt dodatkowe na osobę PLN
Długość pobytu0 dni

Autor Relacji

dawidjawor

Napisz do dawidjawor
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.