Na granicy: Cieszyn i Tesin

rotunda romańska z XI wieku

                Cieszyn nie jest raczej miejscem, które zajmowałoby ważne miejsca na mapach turystycznych. Mało kto w ogóle o nim pamięta, jeśli akurat nie odbywają się tutaj coroczne huczne juwenalia Uniwersytetu Śląskiego lub nie trwa akurat jakiś festiwal. My zresztą też dotarliśmy do tego miasta tylko dlatego, że tędy jedzie się na chorwackie plaże, ale po części ze względów sentymentalnych, wywarłem wpływ na ekipę – moją rodzinkę i rodzinkę brata – byśmy zatrzymali się tutaj na jedną noc.

 

Na granicy z Czechami


Wieża Piastowska

                Miasto, podzielone na stronę czeską i polską, ma bardzo bogatą historię. Można to rozumieć oczywiście jako pamiątki dawnych czasów, z których zachowały się między innymi rotunda romańska z XI wieku oraz trochę podniszczona Wieża Piastowska, ale dla mnie oczywiście ważniejsze są czasy trochę nowsze i piękną architekturę miasta zostawiam raczej dla innych. Mi Cieszyn kojarzy się z granicą i specjalnym punktem granicznym zaraz na moście na Olzie.

                 Jako student, przechodziłem tędy z reklamówkami wypełnionymi alkoholem, który u naszych sąsiadów był nieporównywalnie tańszy. Wręczało się celnikom niewielką łapówkę i ruszało się w trasę. Nie ma już niestety straszącej swoim wyglądem, rodowicie komunistycznej budki strażniczej, a właściwie całego budynku strażniczego z groźnym szlabanem i straszącymi barierkami. Dzisiaj stoi tylko tablica informująca, że w Unii nie ma takich bzdur, jak granice wewnętrzne. Co ciekawe, zachował się podział Cieszyna, w którym po naszej stronie są małe sklepiki, klimatyczne deptaki i piękny rynek, a po stronie czeskiej, zaraz przy granicy, można znaleźć całą masę sklepów monopolowych.

                 W mieście nie było akurat żadnej imprezy, więc spokojnie zatrzymaliśmy się w samym centrum i mogliśmy cieszyć się rynkiem z fenomenalnym ratuszem i szumiącą fontanną. Odwiedziliśmy też oczywiście Górę Zamkową, a kiedy kobity poszły oglądać razem z dziećmi kościoły, razem z bratem wybraliśmy się do zwiedzania knajpek. A właściwie do przypominania ich sobie, bo w czasach studenckich spędziliśmy tutaj masę czasu. Nie są to zwykłe knajpki, ale niemal niemieckie Kneipe, w których jest mało miejsca, ale za to jest wspaniała atmosfera. Niektóre przerobiono niestety na zwykłe puby…

 

Zobacz również
Brak Opinii

Dodaj Swoją Opinię


Kod z obrazka

Informacje o podróży

Miejsce podróżyPolska, śląskie, Cieszyn,
Data podróży
Koszt wycieczki na osobę PLN
Koszt dodatkowe na osobę PLN
Długość pobytu0 dni

Autor Relacji

jacek283

Napisz do jacek283
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.