Szaleniec pojechał na wakacje do Katowic

centrum Katowic

                Wakacje to może troche za dużo powiedziane, bo do Katowic zajechałem dla lekko przedłużony majowy weekend. Mieszkam w Szczecinie i od dłuższego czasu bodło mnie, że o Śląsku wiem w zasadzie tyle, co nic. Wiem coś o górnikach, wiem coś o św. Barbarze, wiem coś o brudzie i węglu. Taki już jestem światowy i rozgarnięty… Mówiąc poważnie, chciałem się po prosty przekonać, co tam właściwie się dzieje i jak to wygląda. W końcu o tym regionie wszyscy mamy różne, bardzo dzikie czasami przekonania, które pewnie nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Jak jest naprawdę?

 

Pociągiem na Śląsk


nowoczesny wieżowiec Katowice

                Tak naprawdę jest całkiem ciekawie. Na miejsce dotarłem pociągiem i po drodze mijałem starą stacje kolejową, w której obecnie działa teatr. To jest zresztą ogólnie istniejący trend na Śląsku. Ogromna ilość nieruchomości poprzemysłowych sprawia, że tutejsze władze kładą bardzo duży nacisk na ich wykorzystywanie na nowe cele. Czasami jednak pojawiają się zgrzyty na tej linii. Kiedy dojechałem do właściwego dworca kolejowego, miałem nadzieję na zobaczenie prawdziwych zabytków XX-wiecznej architektury industrialnej, czyli unikalne kielichy znajdujące się na dworcu centralnym. Ku mojemu wielkiemu żalowi zostały one zlikwidowane i zamiast tego powstał oczywiście bardzo ładny dworzec, ale zniszczono to, co było w nim wielkiego. Straszna szkoda.

                 Porzucając chronologię mojej podróży, wspomnieć warto o Silesia City Center, czyli o wielkim centrum handlowym zbudowanym na ruinach starej kopalni. Prawda jest taka, że aż tak dużo tych pozostałości nie widać, ale mimo wszystko stoi tam wielka wieża wyciągowa i budynek, który służył kopalni.

                 Katowice to przede wszystkim zabytek socrealizmu. Największy wpływ na jego rozwój mieli oczywiście Niemcy, którzy zaczynali budować tu przemysł, ale po wojnie konieczne były odbudowy o szerokim zakresie i oczywiście budowano w stylu określanym mianem socrealizmu. Przykładem działania z takim rozmachem jest Superjednostka, czyli wielkie osiedle mieszkaniowe składające się właściwie z jednego budynku. Robi to gigantyczne wrażenie, chociaż nie byłbym w stanie powiedzieć, że Superjednostka jest ładna. Znacznie ciekawiej prezentuje się chociażby Spodek, który też nie jest specjalnie ładny, ale za to jest schludny i bardzo charakterystyczny.

                 Z monumentalnych konstrukcji można by tutaj wymienić jeszcze największy europejski wieżowiec, który teraz jest dość niepozornie wciśnięty w jedną z ulic niedaleko centrum, a także wielkie skrzydła będące pomnikiem Powstańców Śląskich – osób poległych w śląskiej wojnie domowej w trzech odsłonach. Do tego dochodzi także wieżowiec Altus, katedry, bazylika oraz trochę innych kościołów.

                 Ogólnie rzecz biorąc, miasto jest zielone i bardzo szybko się rozwija, chociaż widać po nim wiele lat komunizmu. W niczym nie zmienia to jednak faktu, że przedstawienia w teatrze Wyspiańskiego grają tu znakomite.

 

Zobacz również
Brak Opinii

Dodaj Swoją Opinię


Kod z obrazka

Informacje o podróży

Miejsce podróżyPolska, śląskie, Katowice,
Data podróży
Koszt wycieczki na osobę PLN
Koszt dodatkowe na osobę PLN
Długość pobytu0 dni

Autor Relacji

przemekkoza

Napisz do przemekkoza
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.