Tak, jest. I to nie tylko turystyka za euro, którą uprawiają nasi, pożal się borze sosnowy, euro deputowani. Kiedy pracowałem w Anglii, zawsze na miejsce dojeżdżałem samochodem i zwiedzałem...
Podróżuję całkiem sporo i nazwiedzałem się już nawet trochę dziwnych miejsc, ale jakoś nie udało mi się jeszcze trafić do Turcji. To znaczy, teraz już mi się udało, ale byłą...
To nie będzie typowa relacja z podróży, bo w Australii byłem przez ponad 6 miesięcy po prostu w pracy, oddelegowany przez swoją firmę. Miałem jednak dość sporo czasu na pojeżdżenie...
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu.